Blog > Komentarze do wpisu
Nie Dawaj Kobiecie Karty...

Zachowałam się jak typowa baba! Mam przez to wyrzuty sumienia i satysfakcję na raz.

 

Jestem ostatnio biedną studentką. Znaczy się nie pracuję. Konsumuję ochoczo kredyt studencki, który topnieje szybciej niż śnieg w kwietniu. Mam też kartę kredytową mojego faceta.

 

Dostałam ją na ewentualne "emergency". Jako, że teraz nic nie zarabiam, On wie, że u mnie cienko jest i wręcz sam mnie zachęca, żebym tankowała samochód z kartą, kupowała jedzenie i co tam jeszcze potrzebuję.

 

Znowu jestem na diecie, więc mniej na jedzenie wydaję. Samochód jest diesel i pomimo, że wielkości czołgu, to jednak na uczelnię i z powrotem pali na tyle mało, że starcza prawie na miesiąc. No to teoretycznie, jestem na plusie, tak? Przynajmniej tak sobie tłumaczę...

 

Nie kupiłam od wakacji ŻADNEGO ciucha! Nie i już. Przecież mnie nie stać... No ale...

 

Marzy mi się skurzana kurtka. Króciutka, z prostym zamkiem i stójką zamiast klap. Czarna. W czwartek wieczorem weszłam na eBay tak tylko się rozejrzeć, czy może są podobne fasony...

 

Nie wiem, czy były. Zobaczyłam jedną, aukcja kończyła się rano, więc była na początku listy. Dokładnie taka jak chciałam, tylko, że czerwona. WOW... I cena wywoławcza była malutka. Wrzuciłam swoją ofertę myśląc, że ktoś mnie do rana przebije. Przecież nie ma gdzie kupić fajnej skurzanej (prawdziwej) kurtki za 30 funtów... Poszłam spać.

 

Rano obudziłam się jako zwyciężczyni. Było kilka ofert, ale moje dodatkowe 38 pensów pobiło wszystkich...

 

No to zapłaciłam. Wrzucając najpierw Jego kartę do swojego profilu na PayPalu...

 

Dziś otrzymałam zakup. Kurtka jest cudna!

Mogłabym w niej spać. Wiem, że Jemu też się spodoba, bo jest very sexy... I wiem, że 30 funtów to dla Niego koszt lunchu... W dodatku On nie ma wglądu do tranzakcji dokonywanych kartą. Spłaca je z innego konta poleceniem zapłaty. Zna tylko ogólny bilans. Wyciągi przychodzą pocztą do domu, a te pewnie dopiero będzie miał czas przejrzeć w marcu... :)

 

Waham się więc. Skoro i tak wydaję mniej niż On by się spodziewał, to czy powinnam się przyznać do kobiecej słabostki: traktowania słowa "emergency" jako synonim słowa "kaprys / zachcianka"...??

 

H.

 

niedziela, 09 listopada 2008, kociatkouk

Polecane wpisy

  • No jakże by inaczej :)

    No dobra... tydzień w Paryżu, jak zawsze podkreślam, był zaplanowany pod dzieci. Ale przecież całkiem przypadkiem można trafić na fajny sklep, nie? Tak więc prz

  • Święta, święta...

    I jak Wam dziewczyny w tę Wielkanoc? Lepiej? Gorzej niż rok, dwa, dziesięć lat temu? Mogłoby by być inaczej? Lubicie tę całą "zajączkowo-kurczaczkowo-pisan

  • To tak a propos :)

    Chciałabym byscie to przeczytały. Bo zdaje mi się, że coś w tym jest... http://mojabaja.blox.pl/2007/03/Dlaczego-o-nich-myslimy.html Dlaczego nie potrafimy ja

Komentarze
misspilat
2008/11/14 18:49:57
Hanusila wrocila do pisania, jak fajnie! Mala nie przejmuj sie, chlopak nie zbiednieje i na pewno bedzie szczesliwy jak Cie zobaczy taka sexy, w czerwieni.

Ja w zeszlym roku jako studentka tez biedowalam, zero ciuchow, zero butow, zero wyjsc. I karty mi M. tez nie dal :) Ale przetrwalam, przetrwasz i Ty.

Sluchaj, moze sie wybierzesz do Oxfordu one day? Wcale tak daleko nie masz, a juz sie stesknilam!
-
2008/11/14 23:42:16
Co to za wyrzuty sumienia.... hej !!!! Taka drobnostka przecież :)))) Z tym "kiepskim" i "oszczędnym" okresem, to chyba wszystkie miałyśmy tak samo :) Ale ciut się polepszyło, więc jutro idę po jakieś BUTY !!!!! Marzą mi się zielone botki.... Bata daje 20 % zniżki... i kto by się nie skusił ???? A może ulubione kiedyś Nine West ????

Kurtka świetna.... a czerwień zawsze modna... i w dodatku, do Ciebie Hanuś, pasuje lepiej niż czerń ;)))) Brawo za wybór !!!!!!
-
2008/11/16 20:05:38
Dziewczyny, mozemy zmienic kolorystyke bloga?? Laptop na ktorym pracuje prawie nieodroznia bladych kolorow od bialego. W ten sposob nie widze polowy materialow... Potrzebuje mocnej kolorystyki zeby nie oslepnac! :)

Misspilat:
Wrocilam. Zobaczymy na jak dlugo. Brak pracy sprzyja blogowaniu :P
Facet mi sie ucieszy na pewno. Tylko ja sie jak pasozyt czuje... No ale co tam. Kurtka super i to nie tylko moja opinia... :)
Do Oxfordu bym sie wybrala ale po prostu nie mam jak. Weekendy mam juz zajete do polowy grudnia, potem jedziemy na wakacje. Moze w przyszlym semestrze. Ale wiesz, ja u Ciebie to juz bylam... Ciebie jednak w moich stronach jeszcze nie zauwazylam :P (Hint, hint...)

Madymail:
Zazdroszcze butow! Moze nie zielonych bo do tego jeszcze "nie doroslam" ale jednak... Buty... :)
A kurtka faktycznie super i w czerwieni to zawsze inaczej. Szczegolnie w komplecie z czerwonymi pazurami czuje sie sto razy bardziej kobieco. I faceci na ulicy mnie zaczepiaja. :) Przydaje sie w czasie listopadowej chandry... )

Calusy dla Was!
-
2008/12/04 01:00:47
Co do kolorystyki, to prosze bardzo :0) tylko ja nie umiem tego zrobić :))))
A jaktam kurtka się miewa ? NIe za zimno ???? ;)))
-
2008/12/04 21:23:06
Ja tez nie pamietam jak to sie robilo... Przypomne sobie za pare miesiecy. Jak juz bede miala czas! :)

A kurtka swietnie. Pasuje do dzinsow, czarnych sztruksow, malej czarnej i do bluzy z kapturem... :) Ponosilam ja troche. Kochanie jak bylo, to przyjelo z radoscia fakt, ze kupilo mi taka swietna rzecz i zaplacil za nia 10 razy mniej niz by sie spodziewal... :P

Ale teraz zimno i pizga. Nawet plaszczyk zimowy nie pomaga... :)