Kategorie: Wszystkie | coffee time | gg | on-line | ona | szpileczki | świat wg
RSS
czwartek, 22 stycznia 2009
W kwestii fryzury

Łałłlłl... jakie ty masz długie włosy teraz....

Słyszę. I śmieję się pod nosem, odgarniąjac nonszalancko grzywkę na bok.

Przydługą już ... tak nota bene.

Mało kto wie, że moja fryzura jest wynikiem bardzo wyrafinowanych zabiegów znanych jako BRAK CZASU na chodzenie do fryzjera ;-)

Dorzucę jeszcze EKONOMIA !!!

Bo rachunek jest prosty (Teraz to włosy do połowy pleców, przedtem to włosy od krótkich do b.krótkich) :

Podcięcie TERAZ - tylko grzywka - 5 PLN na 3 tyg/miesiąc (koncówki podcinam co 3-4 miesiące)

Podcięcie włosów PRZEDTEM- 40-50 PLN na 3 tyg/miesiąc.

Kolorystyka TERAZ : Nic. Zero. Nul. Choć to się może zmienić, bo siwych przybywa. Fuck !

Kolorystyka  PRZEDTEM: farba/pasemka... ceny różne, ale poniżej stówy nie zeszło.

Mycie włosów TERAZ- co dwa dni, czasem trzy, (tylko grzywkę codziennie, aby ułozyć)

Mycie włosów PRZEDTEM - codziennie, bo po nocy, to się nikomu nie mogłam na oczy pokazać.

Zzużycie środków pomocniczych TERAZ - szampon i odżywka (bez spłukiwania) aby kłaki były proste, czasem jakaś maska.

Zzużycie środków pomocniczyk PRZEDTEM : szampon, odżywka, lakieru tona, żele i jakieś inne utrwalacze.

Brushing TERAZ : jedna szczotka. Czasem tylko końcówka prostująca na suszarce. Myślę o zakupie prostownicy, ale to kiedyś. Czasem włosy same sobie schną, na wolności. Wałków mi się nie chce. W lokach siebie nie widzę.

Brushing PRZEDTEM : na wyjazdach pierwsze moje pytanie zawsze było : czy jest gdzie sucharkę podłączyć. Uzyskanie efektu zabieralo mi większość ranka. Przy użyciu trzech szczotek. I tony utrwalaczy. Nie umiałam komponować na głowie cudów, wiec zwykle tak samo nudno. Artystyczny nieład.. taaaaa....

Mogłabym się jeszcze pokusić o rozliczenie prądu, ale filolog jestem, a nie tam żaden matematyk.

Są jeszcze inne korzyści (wymienię tylko te najważniejsze):

TERAZ : noszę czapki, mogę robić sobie kucyk, układać fale. Nie boję się deszczu, bo mi fryzura nie klapnie. Długie włosy są przydatne w czasie seksu. Gdy zdejmuje czepek na basenie, to przyliz wyglądał normalnie.

PRZEDTEM : nie nosiłam czapek, bo włosy były potem niemiłosiernie przyklapnięte, bałam się deszczu - powód ten sam. Brak możliwości wykorzystania krótkich włosów w czasie seksu. Na basenie - łolaboga...

Cholera jasna !!!

Właściwie nie wiem, czemu przez 9 lat nosiłam krótkie włosy ?

M.

13:23, madymail , ona
Link Komentarze (2) »