Kategorie: Wszystkie | coffee time | gg | on-line | ona | szpileczki | świat wg
RSS
piątek, 31 października 2008
REAKTYWACJA ????? znów ?

I znowu ja najstarsza musze Was zagonić do roboty !!!!

Musiałam przedrzeć się przez warstwy kurzu, że tu cos się zechciało napisać...

No żesz !!!!

No dobra... temat jakiś zapodaję.... hummm

NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ !!!! Szafa pełna... przyrzekam nie ma gdzie ciuchów chować... Aureola swiadkiem, bo widziała... a od jakiegoś czasu stoję przez szafą co rano i nie ma się w co ubrać... W czarne nie chcę, a tego mam najwięcej...chcę kolorów, ale lubi jak pasuje do siebie wszystko, to na lato, do tamtego butów nie mam... mam ale na obcasach, a ostatnio ja raczej na płaskim łażę...masakra... codziennie tracę ze 20 minut....

Zwykle miałam metodę... tuz przed spaniem myślałam sobie w co ja się ubiorę nazajutrz... i po bólu było.. wstawałam z gotowym pomyśłem... tylko ostatnio, to nawet nie zdążę zadać sobie tego pytania, a już zasypiam...

Fakt... nie kupiłam sobie ostatnio nic nowego... oszczędność.. zreszta kurde ja naprawdę wszystko mam... tylko butów za mało, ale trudno nałozyłam sobie restrykcje i kupię sobie dopiero jak się otrząśniemy finansowo...

Właśnie mnie olśniło : to nie tak, że nie mam co na siebie włożyć... ja po prostu nie wiem co wybrać....

uff od razu lepiej....

M.

15:24, madymail , on-line
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 26 lutego 2007
Facet dla mnie?

Jak to jest z tymi facetami? Czy ktoś zna receptę jak znaleźć tego jedynego, jak go potem "wyszkolić" i jak po prostu z nim żyć? Jasne, głównie słyszy się, że nie można szukać - sam się trafi i to w najmniej oczekiwanym momencie. Ale ile można czekać, ile przeżyć po drodze rozczarowań i ile łez wylać nad czymś co zupełnie bez sensu było?

W dzisiejszych czasach wydawać by się mogło, że mamy ułatwioną sprawę. Jest internet, są komórki itp. Ja jednak myślę, że właśnie przez to wszystko jest trudniej. Ludzie teraz coraz później myślą o założeniu rodziny, jest pęd za pieniądzem, wykształceniem. Potem nagle po trzydziestce dostaje się kubeł zimnej wody na głowę. Może trochę za daleko pobiegłam w tych moich rozmyślaniach, ale ostatnio coraz częściej zastanawiam się czy i mnie taki los nie czeka. Przesadzam... wiem, wiem. Gdzieś ten facet dla mnie przecież musi być. Taki co się uśmiechnie i po głowie pogładzi gdy będę miała ZNP, czasem kupi jakieś seksowne gacie i butelkę wina, a czasem (tak po prostu) z zaskoczenia pocałuje na przystanku autobusowym.

Zamykam już paszczę i czekam dalej. Oby przed setką się znalazł :))

10:59, aureola1 , on-line
Link Komentarze (2) »