Kategorie: Wszystkie | coffee time | gg | on-line | ona | szpileczki | świat wg
RSS
środa, 29 sierpnia 2007
Real

Brak mi realnego kontaktu z Wami… Bo cokolwiek by tu nie napisać, to zawsze jest tylko półśrodek… Jak przekazać wszystko co kłębi się w głowie… Nawet czytając to, co piszę na moim blogu, poznajecie tylko część mnie samej… Chowam gdzieś wszystkie strachy, niepewności… ale na ile można siebie przekazać kreśląc litery?

Ufam Waszej inteligencji, że umiecie czytać między wierszami… bo mimo, że się nie znamy tak do końca, coś nas jednak ku sobie ciągnie…

Na ile jesteśmy prawdziwi… to retoryczne pytanie, na które brak jednoznacznej odpowiedzi…

Świat złożony z pozornych znajomości, nie może nas satysfakcjonować… o nie! Trzeba mieć siłę by dążyć do tego, by móc dać z siebie więcej… Bo potrzebujemy ludzi, by zobaczyć w ich oczach część naszej duszy… bo czasem trudno nam samym dostrzec to, patrząc co rano w lustro…

Cieszę się, że lato się kończy… bo zawsze to był dla mnie czas stagnacji, rozleniwienia… a z nadejściem jesieni, czuję potrzebę uaktywnienia siebie, swoich pragnień… wakacje usypiają mnie… kojarzą mi się z oczekiwaniem, odłożeniem spraw „na później”. To chyba przyzwyczajenie z czasów szkolnych…

Chcę się czuć potrzebna… nie tylko moim dzieciom…

M.

 

poniedziałek, 28 maja 2007
Refleksja

Tak tylko piszę, żeby jeszcze raz powtórzyć jak bardzo się cieszę…

Spotkałam się z MissPilat i z Niką i do tej pory z podziwu wyjść nie mogę, jakie to dziwne znać kogoś od kilku miesięcy właściwie tylko przez internet, po czym spotkać się tak po prostu i gadać ze sobą normalnie, naturalnie i lekko, jakby się znało od wielu lat…

Madzie i Aureolce to nie odpuszczę już na pewno - strzeżcie się! :)))

A tak w ogóle, to na serio trzeba będzie zorganizować jakiś tam zjazd czarownic. Wiem, że MissPilat i ja utrudniamy to bardzo, bo bez samolotu się obejść nie możemy a ja w dodatku do samolotu mam jeszcze kilka godzin samochodem, ale da się, wiem o tym. Bo chcemy, prawda??

Będzie spotkanie?? W szpileczkach?? Będzie, prawda??

H.

czwartek, 01 marca 2007
Marzę o
  • zdrowych dzieciach
  • wiośnie
  • słońcu
  • opaleniźnie
  • nowych wiosennych pantoflach
  • week-endzie w spa i przystojnym masażyscie
  • tańcach do rana
  • Paryżu, Londynie i Sankt Peterburgu
  • porywach serca
  • przeczytaniu ciekawej książki jednym tchem, a nie zasypianiu po trzech linijkach
  • dobrym seksie
  • wakacjach w Prowansji lub Toskanii.....

i jeszcze o wielu innych...

część z nich spełni się niedługo.... inne dopiero za parę lat... ale mam nadzieję, że wszystkie będę kiedys mogła skręślić z tej listy jako zaliczone :)

Muszę sobie przypominać o tych marzeniach w takie dni jak dziś... żeby pamiętać że dobre rzeczy też się zdarzają..

Idę zaparzyć sobie capuccino....

M.

środa, 28 lutego 2007
kawunia
Siedzę przy kawie - co mi się nie zdarza - bo kawy nie lubię i zagryzam gorzką czekoladą (tą natomiast lubię). To już moja trzecia czekolada dzisiaj. Chyba oszalałam ...